Test · 3 min czytania
Testujemy nowy filament

Każdy filament jest trochę inny, nawet ten sam rodzaj od różnych firm. Dlatego nowy kolor zaczynamy od „wieży temperaturowej” — wydruku, w którym każde piętro powstaje w innej temperaturze. Od razu widać, przy której warstwy trzymają się najlepiej, a nitek jest najmniej.
Zwykle ustawia się wszystko po kolei: najpierw pierwszą warstwę, potem ilość plastiku (przepływ), temperaturę, cofanie filamentu (retrakcję), a na końcu prędkość. P2S część z tego robi sama — automatycznie poziomuje stół i kalibruje przepływ.
Na koniec drukujemy próbkę prawdziwego produktu i oglądamy kolor w świetle dziennym. Dopiero wtedy nowy kolor trafia do sklepu.
Źródła
Chcesz zobaczyć efekt?
Wszystkie modele z warsztatu trafiają do sklepu i są drukowane po zamówieniu.
Zobacz produkty